Ponownie filcowanie

Dawno mnie nie było, oj dawno :-)Po prostu siedze i filcuje kuleczki, kwadraciki i kombinuje co z tym zrobić. W Toruniu leje :-( i wieje....Niedziele spędziłam bardzo pożytecznie. Powstało pare filcowych kulek. Z części zrobiłam kolczyki. Przypominają mi bałwanki. Żółte- typowo letnie, dodatki są posrebrzane. Fioletowe- bardzo modny kolor ostatnio troszkę gorzej mi się ufilcowały. Tym razem filcowałam na sucho specjalnymi igiełkami. Musze przyznać, że na 99% nie wrócę do filcowania na mokro.













I jeszcze zdjęcia z dnia mamy. Natalka pierwszy raz występowała publicznie! Niestety musiałam poobcinać bo przecież nie każdy by sobie życzył by jego dziecko widniało u kogoś na blogu.











Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich, którzy do mnie zaglądają!!!!

3 komentarze:

  • darsi | 30 maja 2010 20:19

    Kolczyki śliczne, tak kusi mnie to filcowanie ale to dziabanie igła jakoś tak...mało przekonuje ;) No ale... nie zarzekam się :) Gratulacje dla mamusi i córci, to na pewno była wyjatkowa chwila. Pozdrawiam ciepło.

  • Atena | 31 maja 2010 10:11

    Kolczyki piekne. Ale corcia je przebija, masz urocza dziewczynke.
    Pozdrawiam Was.

  • Peninia | 31 maja 2010 21:59

    Śliczne kolczyki:)
    Pozdrawiam słonecznie:)

Prześlij komentarz