Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korale z filcu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korale z filcu. Pokaż wszystkie posty
Pogoda szara i bura więc korale szare. Kulki już dawno wydziubane, a dziś połączone. Czekam na przesyłkę z koralikami, więc musiałam wykorzystać to co mi pozostało....Jest trochę kulek, trochę dropsików, kilka perełek. Filcowane na sucho. Elementy posrebrzane. No i zdjęcia robione przy lampie....








I do kompletu kolczyki :-)










Pozdrawiam wszystkich tęsknących za wiosną!!!!

Przeróbka

Tak się cieszyłam, że korale gotowe i że można wysyłać do klientki. Niestety.....Z mojej winy i przez moje niedopatrzenie klientka by się troszkę rozczarowała. Wcześniejsze korale zrobiłam na 30 cm. Okazało się, że mają być na 50 cm ( w obwodzie). W całości mają metr ;-))) W związku z tym wczorajszy wieczór spędziłam na dorabianiu kulek i przeróbce korali. Na szczęście wszystko się udało. Dziś korale zostaną wystawione w Galerii, a w poniedziałek polecą w świat. Po przeróbce prezentują się tak:







Ten fioletowy komplecik zrobiłam na zamówienie. Klienta chciała korale oraz bransoletkę z możliwością regulacji. Dla niej również są brązowe korale z postu poniżej. Mam nadzieję, że będzie zadowolona. To teraz tylko zapakować i wysyłamy :-))))

Tak prezentują się same korale:



Tak bransoletka:







A tak całość:








Pozdrawiam serdecznie!!!!!

Brązowe na zamówienie

Zrobiłam proste, filcowe korale na zamówienie. Klientka takie chciała. Korale są dość długie ok. 75 cm. Można je dwukrotnie owinąć na szyi. W rzeczywistości są ciemno brązowe. Lubie takie proste, nieskomplikowane rozwiązania :-)A jak u Was pogoda? U mnie szaro, buro i sypie śnieżek....Pozdrawiam i zapraszam na moje Candy!!!!








Już dawno je zrobiłam, ale oczywiście brakuje czasu żeby usiąść przed komputerem wgrać zdjęcia i napisać pościka. Dziś niedziela i korzystając z chwili wolnego czasu udało mi się popstrykać fotki. Są jakie są no ale pogoda kiepska i zero słońca.
U nas ponownie chorobowo. Ręce opadają bo już nie wiadomo co robić. Chodzi oczywiście o mojego "brzdąca. Tydzień w przedszkolu po dwu tygodniowej przerwie i znowu kaszel i katar.....No ale mówią, że niektóre dzieci tak mają i że to mija. Oby......











pozdrawiam Was serdecznie!!!!

Czerwono-czarne

Wczoraj w dniu wolnym od pracy, wykonałam korale :-). Natalka zajęta była na szczęście swoimi sprawami. Wyjścia nie miała. Mama przecież dziubała kuleczki. I tak powstały czerwono-czarne filcowe korale z małymi wstawkami- drewnianymi koralikami. No dziś też dzień wolny więc może znowu coś nowego powstanie :-)Ale ostatnio zatęskniłam bardzo za szyciem....










pozdrawiam serdecznie i dziękuje za komentarze!!!!!
Ja filcuje i filcuje i filcuje.....Ostatnio poczyniłam korale. Pierwsze to granatowe.







Jak widać na zdjęciu pomiędzy filcowymi kulkami wstawiłam szklane koraliki. Oj ta biżuteria mnie wciąga i to na dobre. Ciągle coś zamawiam z internetu. Ciągle mi mało.....Na tych koralach wykonałam swój łapaczkowy debiut hi hi.

Żółto- brązowe to korale w kształcie dropsów. Z nich jakoś nie jestem zadowolona. Oczekiwałam lepszego efektu.







A tak z innej beczki. W niedziele postanowiłyśmy wybrać się na koniki. Nie wiem właściwie czy to dzielnica Torunia czy już samodzielna mieścinka. Nazywa się Kaszczorek. Znajduje się tam szkółka jazdy konnej. Natalka miała nadzieję, że pojeździ sobie na kucyku. A tu pechhhh. Nie było kucyków. Za to było mnóstwo pięknych koni. Okazało się, że w Kaszczorku odbywały się mistrzostwa Polski juniorów i seniorów w skokach konnych. Niestety zdążyłyśmy tylko na dekoracje!!!!Ale i tak było warto!!!!














Pozdrawiam serdecznie!!!!Do jutra!!!!!!