Troszkę mnie nie było, ale podglądałam wasze blogi. Ostatnio mniej czasu miałam przez prace, w której bardzo mi się podoba!!!Niestety od piątku zmagamy się w grypą jelitową - najpierw córka, potem domownicy i w końcu ja. No i jestem na chorobowym. Teraz jest znacznie lepiej, ale było ciężko wiadomo jak to przy tego typu grypie... No tak, ale nie o tym chciałam. Jakiś czas wcześniej poszukałam w sieci informacji na temat filcowania no i się wkręciłam. Poza tym dziś dostałam paczuszkę z koralikami i innymi akcesoriami do robienia biżu. Co prawda choróbsko pokrzyżowało mi plany, ale i tak udało mi się ukończyć filcowe korale. Są koloru fioletowego, a między nimi są drewniane koraliki.
Zrobiłam jeszcze kolczyki, ale zdjęcia troszkę nie wyszły więc wstawie je jutro. Chciałam jeszcze pokazać moją pannę- jeszcze przed jelitówką :-)Szaleństwa na naszym osiedlowym placyku!!!
Witanko,Kasienko:-) Noo,widzisz - za to ja nie mam bladego pojecia o filcowaniu!Potrafisz mistrzowsko zrobic cos,co ja moge tylko kupic,albo...pomarzyc.Fioletowe korale sa przepiekne i slicznie ufilcowane.Wiem tylko,ze to sie robi albo na sucho,albo na mokro,albo recznie,albo z ucyciem specjalnej maszyny,co wyglada,jak 'wyzymaczka' do form plaskich a skad sie bierze tn filc i czy jest kolorowy,czy trzeba go barwic...heh-zupelnie nic o tym nie wiem:-( widzialam tez takie zwierzaki,broszki a nawet 'elfickie buty'-byly zielone,cieniowane prawie do ecru.Odjazdowe!:-) Zdjecia Corci tez przecudownie kolorowe a w oczkach sama radosc:-) Szyj,szyj i tworz,Kasiuniu...a o dodatki np.do Tild -'pomecz' Meza,bo to wszystko mozna dostac w 'Panduro-Hobby' tu w Danii i nie sa to duze kwoty. Pozdrawiam baaardzo serdecznie-psiankaDK
Kasianatku córcia przecudowna na pewno zaprzyjaźniłaby się z moją bo mają te same ogniki w oczkach :) A filcowy komplet wyszedł ci perfekcyjnie, zazdroszczę - jest śliczny! Pozdrawiam cieplutko :)
Wszystkie prace i zdjęcia prezentowane na moim blogu są mojego autorstwa, jeśli nie wyraźnie to zaznaczam. Nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Dziekuję
psianka | 26 kwietnia 2010 20:46
Witanko,Kasienko:-)
Noo,widzisz - za to ja nie mam bladego pojecia o filcowaniu!Potrafisz mistrzowsko zrobic cos,co ja moge tylko kupic,albo...pomarzyc.Fioletowe korale sa przepiekne i slicznie ufilcowane.Wiem tylko,ze to sie robi albo na sucho,albo na mokro,albo recznie,albo z ucyciem specjalnej maszyny,co wyglada,jak 'wyzymaczka' do form plaskich a skad sie bierze tn filc i czy jest kolorowy,czy trzeba go barwic...heh-zupelnie nic o tym nie wiem:-( widzialam tez takie zwierzaki,broszki a nawet 'elfickie buty'-byly zielone,cieniowane prawie do ecru.Odjazdowe!:-)
Zdjecia Corci tez przecudownie kolorowe a w oczkach sama radosc:-)
Szyj,szyj i tworz,Kasiuniu...a o dodatki np.do Tild -'pomecz' Meza,bo to wszystko mozna dostac w 'Panduro-Hobby' tu w Danii i nie sa to duze kwoty.
Pozdrawiam baaardzo serdecznie-psiankaDK
Darsi | 26 kwietnia 2010 21:04
Kasianatku córcia przecudowna na pewno zaprzyjaźniłaby się z moją bo mają te same ogniki w oczkach :) A filcowy komplet wyszedł ci perfekcyjnie, zazdroszczę - jest śliczny! Pozdrawiam cieplutko :)
reni | 26 kwietnia 2010 22:06
śliczności...zdrówka życzę...pozdrawiam
Peninia / Gosia | 27 kwietnia 2010 07:11
Fantastyczny komplecik i jeszczewtakim pięknym kolorze:)Zachwyca:)
Piękne foteczki:)Słonecznie pozdrawiam:)
Wygodna | 27 kwietnia 2010 14:09
Śliczne są! I koraliki i córeczka :)